|
(C) Pressence Public Relations
|
Miło jest nam zaproponować Tobie bezpłatną prenumeratę biuletynu "Pressence Newsletter"
Nasz magazyn dostępny jest tylko w Internecie (w formacie HTML). Dedykujemy go każdemu, kto tak jak Ty:
Jeżeli w miesiącu masz czas na lekturę tylko jednego newslettera o public relations, zadbaj o to, żeby to był właśnie Pressence Newsletter. OCHRONA PRYWATNOŚCI: Pressence Public Relations nie udostępni nikomu Twojego adresu e-mail. Koniec. Kropka. Uwaga: Lektura Pressence Newsletter może nieodwracalnie zmienić Twój punkt widzenia na public relations. Zapraszamy do wypełnienia zgłoszenia. Tak, wiemy, wiemy... jeszcze jedna witryna WWW prosi Cię o imię, nazwisko i e-mail :-) Prosimy, podaj swoje dane, abyśmy mogli nawiązać współpracę: Lubisz przyjemne niespodzianki? Jeszcze dzisiaj otrzymasz 7 praktycznych prezentów:
Przyznam się bez bicia - Pressence Newsletter to jedyny newsletter, który ma to szczęście, że oprócz tego, że przychodzi na moją skrzynkę, jest czytany ;) A czytam w wannie. Albo z dzieckiem na ręku. Albo czekając, aż się ziemniaki ugotują. Teksty są tak krótkie, że da się je ogarnąć w sytuacji, gdy nie można poświęcić uwagi czemuś bardziej skomplikowanemu. Można się zgadzać lub nie, ale poczytać zawsze fajnie. - Renata Szczepocka - Szczecin Lubię czytać Pressence Newsletter, bo jest sympatyczny. Poza tym może dać inspirację do działania w konkretnych sprawach i wzmocnić nasze (rzeczników, piarowców) argumenty w rozmowach z szefami. Traktuję go także jako forum dyskusyjne, na którym można rozwiązywać pojawiające się problemy - to ważne. - Violetta Ruszczewska, Biuro Prasowe Zarządu Województwa Opolskiego Mogę śmiało powiedzieć, że Pressence Newsletter to dla mnie niewyczerpana kopalnia pomysłów. - Anna Branica - PR Manager - AdRem Software sp. z o.o. - Kraków Niech za cały mój komentarz do kilku przeczytanych numerów Pressence Newsletter posłuży fakt, że polecam go studentom wszystkich studiów podyplomowych PR, na których wykładam (m.in. SGH i UW). - Wiesław V. Uziębło - Public Relations Director - OLYMPUS Centrum Edukacji i Rozwoju Biznesu Jestem prenumeratorem Pressence Newsletter i muszę powiedzieć po lekturze 2-3 artykułów, że chowacie tam prawdziwe skarby. Ich atuty to zrozumiały, przemawiający do czytelnika język i konkrety. - Witold Sokołowski - www.epr.pl Prenumeruję newsletter i polecam go znajomym - każdy kto przychodzi do nas do firmy (często na zlecenia) otrzymuje w pakiecie info o rejestracji :) Dobra robota. - Arkadiusz Szczepański W najnowszym numerze Pressence Newsletter (114 / 1 lutego 2012) przeczytasz m.in.: 1. Gdyby oni mieli Twittera... Jesteśmy swoją pamięcią, Twitter rośnie w siłę – jego wartość – jak pisała Gazeta Prawna – równa jest rocznemu PKB Malty. Najbardziej popularny mikroblog jest najmodniejszym narzędziem komunikacji online dla firm, promujących dziwaczne idee głupców i błagających o chwilę uwagi narcyzów. Niektórych ciekawych "wpisów" nigdy nie przeczytamy, bo ich autorzy zmarli dawno przed powstaniem Twittera. Oto co 15 słynnych Polaków mogłoby napisać na Twitterze, gdyby to było możliwe (kolejność alfabetyczna): 1. Fryderyk Chopin, polski kompozytor i pianista: Nie ma nic wstrętniejszego niż muzyka bez ukrytego znaczenia. #muzyka @georgesandjestfajna 2. Bolesław Chrobry, pierwszy koronowany władca Polski: Jutro ujarzmię Czechy i Morawy, pojutrze kraj Węgrów aż po Dunaj, na deser podbiję Selencję, Pomorze i Prusy. @uzurpatorzyprecz 3. Kazimierz Deyna, polski piłkarz, wielokrotny reprezentant Polski: Strzelić gola to bułka masłem, ale kto wie jak żyć?! #genialnygolzkornera @legiawarszawa [...] 2. W public relations przekaz jest ważniejszy od relacji Dyplomata to człowiek, "Mam świeżutką i miękką szyneczkę. Kość dla pieseczka?" Wszystkie interesy opierają się na relacjach – także u rzeźnika. W public relations liczy się subtelna dyplomacja, delikatna perswazja i słodkie kuszenie. Ale nie udawajmy świętoszków. Fundamentem nowoczesnego PR jest założenie, że praktycy public relations zarządzają relacjami, których inni nie dostrzegają lub nie potrafią wykorzystać – stąd m.in. popularność mediów społecznościowych. Złożyłeś życzenia urodzinowe swemu szefowi? Podziękowałeś prelegentowi za oryginalną prezentację? Przygotowałeś raport dzień przed terminem? O tym właśnie mówię. Nie jest łatwo. ACTA, europejski fundusz stabilizacyjny, ustawa refundacyjna... Wszędzie spotykamy się z ryzykiem reputacyjnym, każdy ma do czynienia z komunikacją kryzysową – dostawcy mogą sprawić takie same kłopoty jak pracownicy. Klienci są grymaśni, nielojalni i stale chcą więcej. Oczy i uszy trzeba mieć dookoła głowy. Ale czy w tych tytanicznych staraniach, żeby dogodzić wszystkim nie zapominamy, że naszym podstawowym zadaniem jest komunikacja i zmiana zachowania. Klient nie musi być tylko szczęśliwy – klient ma być szczęśliwy, bo zmienił zachowanie po wysłuchaniu naszego komunikatu. [...] 3. Trzy kroki ku lepszym celom public relations Doniesionym do celu nie wolno twierdzić, "Zwiększenie sprzedaży" to nie jest dobry cel programu public relations. Podobnie źle brzmi "zwiększenie liczby odwiedzin na witrynie WWW" lub "zwiększenie znajomości marki" lub "zwiększenie liczby klientów". Dlaczego? Bo nie można zmierzyć poziomu sukcesu tak opisanego zamiaru. Jeśli niemożliwy jest obiektywny pomiar wyniku, jaki pożytek z takiego celu? Walczę z nudnościami kiedy widzę w planie komunikacji PR niejasne cele. Takie cele nie mają sensu i nie warto się nimi zajmować. Zgoda, że dają przez jakiś czas kilku ludziom zajęcie, ale jest to praca pozorowana – trud nie przełoży się na wyniki. Powiedzmy, że Twój pomysł lub program pozwolił zdobyć jednego klienta. Czy to sukces? Tak, jeśli płaci Ci Boeing, gdzie jeden klient oznacza wielomilionowy kontrakt. Jeśli pracujesz dla KFC, trudno o euforię, prawda? [...] Chcesz rzucić okiem na zestawienie stu najlepszych artykułów Pressence Newsletter? Kliknij tutaj. Faktycznie, pochwały materiałów Pressence Newsletter, które wyczytałam na jednym z portali nie są ani na jotę przesadzone. Bardzo interesujące teksty. I przydatne w codziennej pracy. - Monika Mück - Ad rem Public Relations - Warszawa Za każdym razem, kiedy kolejny numer Pressence Newsletter trafia do mojej skrzynki mailowej, czuję się jakbym dostała bardzo cenny i miły prezent. - Magdalena Krzemińska - Legionowo - tłumacz języka francuskiego Pressence Newsletter to lekki język i teoria poparta praktycznymi przykładami. Podoba mi się też rozszerzenie tematyki na marketing, promocje i inne dziedziny pokrewne PR. - Justyna Kaczor - Asystentka Biura Zarządu - ING Bank Śląski - Warszawa Jak zwykle jest tam kilka tematów, które łatwo czyta się w wolnej chwili, albo "od deski do deski" - w porze relaksu. Sposób i forma czytania dowolna dzięki wygodnej konstrukcji pisma. Żadnych zbyt długich rozdziałów. Przyjemne czytanie o ważnych sprawach - tak najkrócej mogę określić to, co Pressence Newsletter ma w sobie. - Grzegorz Kowal - Warszawa Wiele tekstów Pressence Newsletter i przytoczonych w nich przykładów jest wręcz genialnych do wykorzystania podczas wewnętrznych szkoleń. Pracownicy działu marketingu, project managerowie i ich asystenci także powinni coś wiedzieć o skutecznej komunikacji. - Aneta Mitko - PR agencji interaktywnej digital One W zalewie spamu, nudnych informacji, źle napisanych artykułów, Pressence Newsletter wyróżnia się żywym, pełnym emocji językiem i ciekawymi artykułami. Piątka za całokształt. Za humor i odrobinę autoironii duży plus. - Przemysław Surma - Kraków Chcesz przeczytać wybrane artykuły z Archiwum Pressence Newsletter? Kliknij tutaj. Co miesiąc będziesz otrzymywać najnowsze wydanie naszego biuletynu, a w nim - specjalistyczne artykuły, fachowe komentarze, sprawdzone porady i praktyczne wskazówki jak:
I jeszcze ta fantastyczna oferta cenowa! Biuletyn jest bezpłatny :-) 6 powodów dlaczego lepiej czytać Pressence Newsletter w Internecie:
Prosimy tylko o Twoje imię, nazwisko i adres e-mail. To uczciwa oferta w zamian za kapitał wiedzy i doświadczenia, który dajemy do Twojej dyspozycji. Hmmm, czemu czytam Pressence Newsletter??? Po prostu mnie "wciągnął", a że pracuję jako marketing manager pewnego miesięcznika korzystam z Pańskich sugestii. Muszę przyznać, że są one trafne i przydają mi się w mojej szalonej pracy!!! - Jolanta Zbieg - Warszawa Wielką radość sprawia mi czytanie Pressence Newsletter, a także artykułów archiwalnych. Znakomity język, łatwo przyswajalny i zrozumiały. Fantastyczny dobór przykładów. - Andrzej Nowak - asystent EURES - Powiatowy Urząd Pracy - Bytom Dlaczego prenumeruję Pressence Newsletter? Bo jest rewelacyjny. Czyta się go łatwo, szybko i przyjemnie, a przy tym dostarcza nie tylko dobrze rozumianej czystej rozrywki - zawsze znajdę temat, który zmusi moje oporne zwoje mózgowe do refleksji. - Agnieszka Jóźwiak - Łódź Bardzo cenię sobie materiały Pressence Newsletter, choć jego odbiorcą jestem od niedawna. Od czasu do czasu wykorzystuję je m.in. ze studentami przy okazji moich epizodów dydaktycznych. - Mieszko Czarnecki - rzecznik prasowy/asystent rektora - Zachodniopomorska Szkoła Biznesu - Szczecin Bardzo chętnie zerkam, tym bardziej, że od niedawna prowadzę własną działalność PR i głowę mam zawsze pełną pytań. - Barbara Hernas - Warszawa Pressence Newsletter jest wysyłany TYLKO osobom, które wypełniły zgłoszenie prenumeraty - czytelników, przyjaciół, klientów i kilku konkurentów :-) Zapraszamy do wypełnienia zgłoszenia. Prosimy, podaj swoje dane, abyśmy mogli nawiązać współpracę: UWAGA: Nie zawracaj sobie nami głowy, jeśli chcesz otrzymywać ten newsletter, bo wierzysz, że wystarczy napisać jedną informację prasową, wysłać ją faksem do redakcji, aby od ręki potroić stan firmowego konta. Nie jesteśmy specjalistami od takich medialnych *cudów*. Public relations to najprawdopodobniej najbardziej niedoceniana i pomijana metoda budowania wiarygodności, zaufania i wzmacniania marki. Przynosi korzyści każdemu kto ma cierpliwość, wie czego chce i jest gotowy ciężko pracować. Musisz być stale do dyspozycji dziennikarzy. Musisz zawsze mieć pod ręką ciekawą informację. Musisz myśleć jak reporter. Mamy serdecznie dość historii o cudownych sposobach wkradania się w łaski mediów. Równie męczące są opowieści klientów, którzy wpadają w pułapki takich nonsensów. Jeśli naprawdę leży Ci na sercu rozwój Twojej organizacji i budowanie wartościowej marki, public relations MUSI być kluczowym elementem Twojego biznes planu. Jeśli pragniesz zostać *bogaczem* bez oddania się systematycznej pracy, twórczemu myśleniu i czynieniu niezbędnych inwestycji, zastanów się czy nie byłoby lepiej, gdybyś zamówił prenumeratę innego newslettera. Twarde słowa? Być może, ale absolutnie prawdziwe. Poszukujemy ciekawych tematów o Twoich sukcesach w public relations. Zamierzamy opisać najciekawsze w naszym biuletynie. Napisz do nas na adres: newsletter@pressence.com.pl. |
||||||||||||||||||||||||||||||
|
Jak Cię widzą, tak Cię piszą - Krótki audyt wizerunku |
Strona główna |
Newsletter |
Misja |
O Tobie |
O nas |
Nasza metoda |
Usługi |
Portfolio |
Warsztat |
Szkolenia |
Mam pytanie |
Czytelnia |
Lektury |
Chcesz PR? |
Twoje Info |
Jazda PRóbna |
Krótki kurs PR |
Test skuteczności rzecznika prasowego |
Test inteligencji kryzysowej |
Test skuteczności przekonywania |
Test jakości obsługi klienta |
Test jakości pracy agencji public relations |
Multicultural Quiz |
In English |
Kodeks etyki PR |
Linki |
Kontakt | 
Polityka ochrony prywatności |
Zastrzeżenia prawne
2000-2012 © Pressence Public Relations - Wszelkie prawa zastrzeżone
|